tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Pierwszy dzień w RPA. Aklimatyzacja

Pierwszy dzień w RPA. Aklimatyzacja

Po długiej i dość męczącej podróży lotniczej wylądowaliśmy wreszcie w Cape Town, często zwanym również Kapsztadem. Nie daliśmy sobie wiele czasu na odpoczynek po wielogodzinnych lotach, tylko od razu, głodni przygód i wrażeń, rzuciliśmy się do zwiedzania miasta…

Z Warszawy dostaliśmy się do Cape Town z przesiadką w Doha (Katar). Podróż długa i dość męcząca, ale na szczęście pomiędzy Polską, a RPA, nie występuje duża różnica czasu (zaledwie jedna godzina), zatem przynajmniej jet lag nam nie grozi…

Wszyscy, za wyjątkiem jednego uczestnika wyjazdu, jesteśmy w Południowej Afryce pierwszy raz w życiu, więc poziom naszej ekscytacji sięga zenitu!

Na miejscu przywitała nas wymarzona pogoda, bo w Cape Town świeciło dziś słońce, a temperatura w cieniu wahała się między 25, a 30 st. C. Motocykle (BMW F 800GS) dla całej ekipy odbierzemy drugiego dnia, z samego rana. Pierwszy dzień poświęciliśmy na zwiedzanie najciekawszych zakątków miasta i degustację lokalnych specjałów.

Pierwsze wrażenia? Wieje ciepły wiatr, powietrze pachnie kwiatami, a w wielu dzielnicach domy są pomalowane na kolorowo… Jest pięknie! Miasto tętni życiem, robi wrażenie, choć jest pełne kontrastów i społecznego rozwarstwienia.

Ze wszystkimi zwycięzcami konkursu Motula, którzy spełniają na tym wyjeździe swoje kolejne marzenia, miałem okazję się już poznać, ale kolejne wspólnie spędzane godziny skutecznie zacieśniają więzi. To będzie dobry tydzień!

 

widoki RPA

Motul Afryka Tour

Kontakt z redakcją

(+48 22) 621-53-28 wew 103

na górę